Plener ślubny – sesja z podróżami w tle

To był wspaniały plener ślubny. Motywem przewodnim i inspiracją do zdjęć były podróże, które Marta i Jacek kochają. Bardzo lubię tą sesję i przyjemnie wspominam czas spędzony z Martą i Jackiem. Robiliśmy zdjęcia i bardzo dużo rozmawialiśmy. Oboje są Głusi, mój najmłodszy syn również. A Martę poznałam w ośrodku rehabilitacyjnym w Olsztynie, gdzie jako psycholog wspierała rodziców dzieci głuchych i niedosłyszących. Cieszę się że nasze drogi zawodowe i prywatne się skrzyżowały! 

Plener ślubny odbył się między innymi na wodzie. Jacek ma patent żeglarski, wypożyczyliśmy więc z przystani  Słoneczna Polana Omegę i popłynęliśmy. Jezioro Ukiel w Olsztynie jest doskonałe do żeglowania. Było cudownie, ciepło, słonecznie, wiatr sprzyjał. Na wodzie było niesamowicie!!! Relaks pierwsza klasa. Mogłabym tak pływać i pływać… Mam naprawdę świetną pracę.

Druga część pleneru ślubnego odbyła się na lądzie, ale miała być nawiązaniem do podróży lotniczych. Po żeglowaniu więc pojechaliśmy na lotnisko na Dajtkach, by zrobić zdjęcia przy samolocie. Tam również było cudownie i rozmowom nie było końca. Światło było piękne.  A skończyliśmy gdy już robiło się ciemno. Uwielbiam, gdy plener ślubny idzie naturalnie swoim rytmem, bez pośpiechu, na luzie.

Na  lotnisku na Dajtkach byłam nie pierwszy raz na ślubnej sesji. Jeśli chcecie obejrzeć plener ślubny w balonie na wysokości 1000m zajrzyjcie TUTAJ

 

Niezmiennie, gdy mam okazję pływać to przypomina mi się moja ukochana piosenka szantowa, z którą mam wiele wspaniałych wspomnień. „Pieśń Wielorybników”

Nasz diament prawie gotów już
W cieśninach nie ma kry
Na kei piękne panny stoją
A w oczach błyszczą łzy
Kapitan w niebo wlepia wzrok
Ruszamy lada dzień
Płyniemy tam gdzie słońca blask
Nie mąci nocy dzień

REF: A więc krzycz o ho ho
Odwagę w sercu miej
Wielorybów cielska groźne są
Lecz dostaniemy je

Ej panno po co łzy
Nic nie zatrzyma mnie
Bo prędzej w lodach kwiat zakwitnie
Niż wycofam się
No nie płacz wrócę tu
Nasz los nie taki zły
Bo da dukatów wór za tran
I wielorybie kły

REF: A więc krzycz o ho ho
Odwagę w sercu miej
Wielorybów cielska groźne są
Lecz dostaniemy je

Na deku stary wąchał wiatr
Lunetę w ręku miał
Na łodziach co zwisały już
Z harpunem każdy stał
I dmucha tu i dmucha tam
Ogromne stado w krąg
Harpuny liny wiosła brać
I ciągaj brachu ciąg

REF: A więc krzycz o ho ho
Odwagę w sercu miej
Wielorybów cielska groźne są
Lecz dostaniemy je

I dla wieloryba już
Ostatni to dzień
Bo śmiały harpunnik
Uderza weń

REF: A więc krzycz o ho ho
Odwagę w sercu miej
Wielorybów cielska groźne są
Lecz dostaniemy je