Plener ślubny Olsztyn – sesja w makach

Uwielbiam, gdy w sesji ślubnej motywem przewodnim są kwiaty. Na wielu zdjęciach plenerowych da się to zauważyć. Natalia i Adrian wzięli ślub w czerwcu. To miesiąc, w którym kwitną maki. Osobiście bardzo lubię ten kwiat. Mam do niego ogromny sentyment bo kojarzy mi się z dzieciństwem, wakacjami na wsi i moją babcią, która nauczyła mnie jak robić z maków tancerki. Bardzo miłe wspomnienia. 

Natalia i Adrian zgodzili się na plener ślubny w makach. Od mojej serdecznej koleżanki Anety, dowiedziałam się gdzie akurat kwitną te cudowne kwiaty. I tak oto znaleźliśmy się na wspaniałym polu, w okolicach Olsztyna, gdzie rosło zboże a wśród niego łany maków. Widok był przepiękny. Słoneczne, bezchmurne niebo pozwoliło nam uchwycić piękny zachód. Bardzo lubię ten plener ślubny i żałuję że pól makowych jest coraz mniej i tak trudno je znaleźć.